Jak pracować w trudnych okolicznościach?

Jak pracować w trudnych okolicznościach?

Jak pracować w trudnych okolicznościach? 900 700 Kasia Jackowska

Aktualna sytuacja wywołuje w nas cała ogromną lawinę myśli i mieszankę przeróżnych emocji. Wiele osób czuje się jak na emocjonalnym rollercoasterze, na którym jest Ci naprawdę niedobrze, a schodząc z niego, ledwo trzymasz się na nogach lub lądujesz przy najbliższym koszu na śmieci. Przez to realizacja planów i zwykła, codzienna praca bywa ogromnym wyzwaniem. Skupienie ucieka i zamiast robić coś sensownego, bijesz się ze swoimi myślami, scrollujesz Social Media lub szukasz kolejnych wiadomości. Życie jednak biegnie dalej, więc nasze plany i realizacja zadań musi iść do przodu. Jak możesz sobie pomóc?

Zebrałam dla Ciebie wskazówki i pomysły na to, jak radzić sobie z pracą w trudnych momentach. I to niezależnie, czy jest to aktualna sytuacja polityczno-społeczna, trudne sytuacje rodzinne, osobiste, czy zawodowe. Jeżeli masz jeszcze jakieś sposoby, to napisz o nich w komentarzu, lub prosto na mojego maila – dodamy je do listy 🙂 

No dobra. Świat Cię przygniata, przytłacza, a praca czeka. Piętrzy się i gromadzi, a Ty siadając do niej, stwierdzasz, że w sumie to już na nic nie masz ochoty. Odkładasz wszystko na później, nie wiesz, co dzieje się dookoła Ciebie lub po prostu praca Ci się nie klei. Co możesz z tym zrobić? Jak pracować w trudnych okolicznościach?

1. Zacznij od siebie. 

Nie na darmo w samolocie, gdy tłumaczone są nam zasady bezpieczeństwa – najpierw masz nałożyć sobie maseczkę. Bez tego zarówno Ty, jak i inne osoby, którym mogłabyś pomóc, będziecie miały ogromny problem. Tak samo jest w życiu. Musisz zacząć od siebie. Kilka głębokich wdechów, zrobienie tego, co Cię uspokaja. Zacznij od przywrócenia sobie względnej równowagi.

Przede wszystkim zejdź z siebie.

Nie wywieraj na siebie takiej presji. Masz prawo do swoich emocji (wszystkich!), złego samopoczucia, złego dnia, czy nawet tygodnia. Im szybciej to zaakceptujesz i zadbasz o siebie, tym lepiej. Gdy tylko walczysz ze sobą, zabraniając sobie tej słabości – nakręcasz się jeszcze bardziej, tracisz siły i chęci.

Zejdź też z innych. 

W ostatnim czasie widziałam i słyszałam o tak dużej ilości negatywnych komentarzy pod adresem innych kobiet, że autentycznie jest mi przykro. Ba! Jestem też wściekła. Skaczemy sobie do gardeł, zamiast dawać sobie wsparcie i działać razem. Dlatego zejdź z innych! Zamiast szukać dziury w całym, wytykać innym, że zrobili za dużo lub za mało, że mają takie, a nie inne poglądy, że robią to, a nie coś innego, co w Twojej opinii jest lepsze (no heloł!), zainteresuj się sobą. Tym, co Ty jesteś w stanie zrobić, tym, na co Ty masz wpływ, na czym się znasz. Nie wiem, czy chodzi o to, żeby dowalić komuś i samemu tym samym poczuć się lepiej? Nie wiem. Wiem, jednak że to strata czasu i energii, którą można by było spożytkować na sensowne działania, które mogą przynieść realne efekty.

Wycisz się.

Wyłącz powiadomienia z Social Mediów, odłóż telefon, daj sobie czas. Możesz medytować, ćwiczyć jogę, ćwiczyć oddech, pisać, słuchać wyciszającej muzyki, poczytać książkę, przytulić się do bliskiej osoby lub zwierzaka. Stwórz listę drobnych przyjemności, które przywracają Ci spokój – Co lubisz robić? Co przynosi Ci wytchnienie? 

Pomysły na działanie:

  • ćwiczenia, np. joga
  • spacer, 
  • gorąca herbata/kawa/kakao, 
  • słuchanie muzyki, 
  • rysowanie/bazgranie, 
  • pisanie, 
  • głaskanie swoich zwierzaków, 
  • rozmowy z bliskimi, 
  • gotowanie/pieczenie, 
  • zajęcia kreatywne i manualne.
Ale po co się wyciszać i uspokajać?

Jesteś wściekła i para idzie Ci uszami? Chcesz działać, robić! Ano dlatego, że każdy z nas potrzebuje choć chwili wytchnienia. Karmienie ciągle negatywnych emocji nie pomoże nam na dłuższą metę! Jeżeli miałaś więc chwilową pokusę, żeby ominąć ten punkt, to wróć do niego koniecznie. Tę wkurzoną parę do działania trzeba dobrze ukierunkować, a do tego właśnie przyda się chwila spokoju. Nie musi to być od razu tygodniowy urlop. Wystarczą nawet drobne rzeczy.

2. Pracuj z głową.

OK.OK. Względny spokój przywrócony, dawaj jakieś wskazówki, co dalej! Dalej przechodzimy już do konkretnych działań, które pomogą Ci pracować pomimo sytuacji, w której się znajdziesz. Sposoby, które znajdziesz poniżej to nie żadne “złote reguły”, a wskazówki, jak zabrać się za pracę, która w tym momencie idzie Ci jak krew z nosa. Będzie trochę analizy i planowania.

Wyrzuć wszystko z głowy.

Zacznij od wypisania, co Ty w ogóle masz w najbliższym czasie do zrobienia. Weź kartkę, długopis (jeśli wolisz, może być też na komputerze lub w telefonie) i wyrzuć z siebie wszystko, co tam siedzi. Zarówno w domu, jak i w pracy. Dlaczego? Im bardziej zajęta jest Twoja głowa (a pamiętanie o “kilku” maleńkich rzeczach, z których tworzą się później jednak pokaźne listy zadań, jest niepotrzebnym zajmowaniem głowy), tym gorzej funkcjonujesz i możesz o czymś zapominać. Jeżeli Twoje zadania są tylko w Twojej głowie, fundujesz sobie dodatkowe obciążenie. Pozbądź się go. 

Wyznacz priorytety.

Gdy wpiszesz już wszystkie zadania, które masz do zrobienia czas na porządki. Przeanalizuj, jak dużo czasu zajmą Ci poszczególne zadania, które są pilne i ważne (możesz tu skorzystać np. z macierzy Eisenhowera). To, co jest pilne i ważne – wykonaj jako pierwsze. Miej listę pod ręką i pracuj na niej na bieżąco.

Pracuj w blokach.

Dobrym pomysłem, przy dużym obciążeniu jest też praca w blokach. Jak ją sobie poukładać? To zależy od Ciebie i Twoich potrzeb. Grupujesz podobne zadania (z podobnej tematyki) i starasz się je realizować jedno po drugim. Po co? Nie skaczesz wtedy od jednego zadania do drugiego, zupełnie innego, a Twój mózg ma szansę rzeczywiście się na czymś skupić. W określeniu podobnych zadań pomoże Ci wcześniejsze wypisanie wszystkich Twoich zobowiązań. Możesz też na gorsze momenty zrobić sobie listę rzeczy, przy których nie musisz za dużo myśleć, co bywa też fajne na zajęcie czymś głowy.

Realizuj cele i plany minimum

O co tutaj chodzi? Skorzystaj z listy zadań, którą zrobiłaś wcześniej i zastanów się, co koniecznie musi się zadziać (takie zadania krytyczne, których odpuścić nie możesz lub po prostu ruszą Cię, chociaż odrobinę do przodu), a co możesz zostawić na później. Wyznacz priorytety na dany okres czasu i listę rzeczy, które są kolejne w kolejce i fajnie by było się nimi zająć, ale świat się nie zawali, jeżeli zrobisz to później. Realizując plan minimum, idziesz do przodu, nawet jeżeli dreptasz jedynie kroczek po kroczku. Dzięki temu łatwiej później wrócić do działania w pełni sił.

Rób sobie przerwy od pracy.

Tu przydatna może być “technika Pomodoro”. Na czym ona polega? Ustawiasz minutnik np. na 25 minut i pracujesz w tym czasie w pełnym skupieniu, realizując kolejne punkty z listy zadań (tak, ważna jest tu lista zadań do wykonania, dzięki której zamiast zastanawiać się, co zrobić, realizujesz swoje zadania punkt po punkcie). Po tym czasie robisz sobie kilka minut przerwy. Warto wtedy wstać od biurka, poruszać się. A następnie siadasz do pracy, ponownie nastawiając minutnik. Ważne jest to, abyś w trakcie tego czasu była maksymalnie skupiona. Nie sprawdzaj powiadomień, nie rozpraszaj się. Możesz do tego użyć zwykłego kuchennego minutnika, takiego w telefonie, specjalnej aplikacji mobilnej, lub online. 

Dbaj o higienę swojej pracy.

 

Pamiętaj w miarę swoich możliwości o zdrowym odżywianiu, śnie, ruchu, dobrym miejscu do pracy. Dawkuj też ilość Social Mediów i przeglądania wiadomości. W tym celu możesz wyłączyć w telefonie powiadomienia lub odłożyć wyciszony telefon z dala od siebie. Gdy co chwilę zerkasz na telefon, trudniej będzie Ci wrócić do efektywnej pracy. Nie włączaj w przeglądarce Social Mediów, a jeżeli są one Twoim narzędziem pracy, rób to jak najrzadziej, w określonym czasie. Sprawdzaj wiadomości i social media jak najrzadziej, jeżeli jest to możliwe. Dawkowanie sobie jeszcze większej ilości negatywnych informacji, nie będzie działać na Ciebie dobrze.

Odpuść sobie.

To oczywiście punkt dla osób, które mogą sobie na to pozwolić. Czasem odpuszczenie sobie jest najlepszym pomysłem. Zamiast siedzieć, próbując coś zrobić i oszukując samą siebie, że pracujesz – możesz po prostu zaakceptować fakt, że dziś nie da rady. Jeżeli jesteś na swoim – póki nie masz do realizacji zadań krytycznych dla działania firmy – możesz co nieco przesuwać i odłożyć w czasie. Jeżeli pracujesz na etacie, warto wiedzieć, na czym stoisz. Jeżeli jesteś w stanie, możesz spróbować porozmawiać z przełożonym o swojej sytuacji, wziąć urlop lub urlop na żądanie itp. Pamiętaj jednak, żeby przeanalizować tu swoją sytuację. Nic na siłę. 

Zastanów się, co pomaga Ci pracować efektywnie

Dla każdej z nas czynniki, które poprawiają nam pracę, są nieco inne. Dlatego warto przeanalizować sobie, co Tobie konkretnie przeszkadza Ci efektywnie pracować. Wypisz wszystkie te czynniki na kartce, w zeszycie, telefonie, czy na komputerze. Ważne, żebyś była w stanie szybko do tego wrócić. Wypisz wszystkie rzeczy, które usprawniają i ulepszają Ci pracę. Weź pod uwagę warunki pracy, kulturę, zadania, które realizujesz, sprzęt, narzędzia, miejsce pracy, ludzi, z którymi współpracujesz, drobne przyjemności, motywatory itp. Gdy to zrobisz, zastanów się również nad drugą stroną medalu, czyli tym, co przeszkadza Ci w pracy. Gdy obie listy będą gotowe, podkreśl te najważniejsze elementy. Nie zniechęcaj się. Testuj i sprawdzaj. Ta lista powinna funkcjonować z Tobą, więc wprowadzaj do niej zmiany na bieżąco.

3. Działanie, testowanie, analizowanie i zmiany.

To co? Teraz czas na działanie! Bez tego, nic się nie wydarzy. Dzięki temu, że będziesz działać, na bieżąco będziesz widziała swoje postępy. Dlatego testuj i analizuj. Jak coś nie działa – zmieniaj, dostosowuj pod siebie. Pamiętaj też, że czasem będziesz musiała odpuścić sobie coś na rzecz czegoś innego. Czasem będziesz mogła skorzystać z rzeczy, które wymagają czasu, a czasem potrzebować będziesz szybkich strzałów. 

A więc, jak pracować w trudnych okolicznościach?

Na każdego z nas działa coś innego. Ba! Na każdą z nas w różnych sytuacjach mogą działać nieco inne rzeczy. Najważniejsze w działaniu, pomimo różnych przeciwności losu, jest świadomość siebie i swoich potrzeb. Tego, w jaki sposób możemy się wyciszyć, zregenerować. Co sprawia, że będziemy działać efektywnie, a co wręcz przeciwnie – utrudni nam sprawę jeszcze bardziej. W ogromnym stopniu ważne też będzie tu notowanie zadań i ich analiza. Dzięki temu będziesz mogła dobrać zadania do Twoich aktualnych możliwości. Nic nie działa? Być może potrzebujesz z kimś porozmawiać lub poszukać wsparcia specjalisty? Pamiętaj, że zawsze warto zwrócić się po wsparcie.

Masz jeszcze inne pomysły, jak radzić sobie z pracą w trudnych sytuacjach? Daj koniecznie znać w komentarzu lub bezpośrednio do mnie 🙂

A jeżeli głowę zaprzątają Ci kwestie zawodowe, umów się ze mną na bezpłatną 30-minutową konsultację online. 

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Polityka prywatności